The Red Pill, MRA, MGTOW – rozjaśnienie pojęć

The Red Pill


Ostatnio w Internecie można się spotkać z różnymi tajemniczymi terminami: Red Pill, MRA, MGTOW i inne. Co one oznaczają? Postaram się to prosto wytłumaczyć bez zbędnego gadania.

 

The Red Pill – z ang. czerwona pigułka. Określenie nawiązujące do sceny z filmu Matrix, kiedy Morfeusz oferuje Neo wybór: albo weźmie niebieską pigułkę, która sprawi, że o wszystkim zapomni, albo weźmie czerwoną pigułkę i pozna całą, brutalną prawdę o Matrixie. Czerwona pigułka symbolizuje zatem „wyjście z Matrixa”, zrzucenie klapek z oczu. W ruchach męskich funkcjonuje to jako metafora zrozumienia w jak wielu dziedzinach życia można spotkać się z dyskryminacją mężczyzn, jak działa tzw. gynocentryzm, jaka jest natura związków męsko-damskich, to że feminizm nie służy żadnemu równouprawnieniu, to jak przeinacza się rzeczywistość w mainstreamowych mediach itd.

Po „wzięciu czerwonej pigułki” można pójść w jedną z wielu dróg, dlatego Red Pill, który jest bardzo szerokim pojęciem, w uproszczeniu dzieli się jeszcze na:

 

MRA – z ang. Men’s Rights Activist, czyli aktywista na rzecz praw mężczyzn, nazwa pochodzi od amerykańskiego Men’s Rights Movement (Ruchu na rzecz praw mężczyzn). Działacze MRA koncertują się przede wszystkim na zmianie systemu. Czyli dokonanie zmian w prawie: zaprzestanie dyskryminacji ojców w sądach rodzinnych (np. poprzez upowszechnienie opieki naprzemiennej, wprowadzenie tabeli alimentacyjnej itp.), zaostrzenie kar za fałszywe oskarżenia, bezproblemowa możliwość zaprzeczenia ojcostwa po teście DNA. Jak również zmiany w świadomości społeczeństwa, np. co do męskich ofiar przemocy domowej, męskich ofiar gwałtu, pochylenie się nad problemem częstych samobójstw, fałszywych stereotypów ze względu na płeć, demonizowania mężczyzn itd. MRA charakteryzuje się również tym, że w swoją działalność angażuje nie tylko samych mężczyzn, ale także kobiety, które również dostrzegają omawiane problemy.

 

MGTOW – z ang. Men Going Their Own Way – czyli mężczyźni podążający własną drogą. Ta grupa koncentruje się przede wszystkim na opuszczeniu systemu. Polega to głównie na unikaniu małżeństw, skupieniu się na własnym życiu, rozwoju osobistym itd.

 

Niekiedy jako trzecią grupę zalicza się też PUA – z ang. Pick Up Artist – mistrz uwodzenia. PUA starają wykorzystać system na własną korzyść. Czyli starają się poznać naturę kobiet i mężczyzn, tak aby zawsze „trzymać ramę” i prowadzić relacje męsko-damskie po swojej myśli. Aczkolwiek osobiście mam do PUA stosunek dość ambiwalentny, zwłaszcza że obecnie zostało to do reszty przeżarte przez marketing skierowany do naiwnych facetów, którym wciska się tani kit, obiecując złote góry. Więc nie będę zbytnio pochylał się nad tą tematykę. Nie o tym ma być ten blog.

 

Tak jak pisałem w pierwszym wpisie oficjalnie nie reprezentuję żadnego konkretnego ruchu ani organizacji. Blog porusza ogólną tematykę praw mężczyzn i dyskryminacji. Gdybym jednak musiał wybierać, najbliżej byłoby mi do MRA.

Reklamy

Gynocentryzm – co oznacza to tajemnicze słowo?

Pojęcie gynocentryzmu (zwanego także ginocentryzmem) w Polsce jest dosyć mało znane. Zamiast podawać nie wiadomo jak mądrych definicji wyjaśnię je prostym przykładem: Wyobraźcie sobie że na ulicy jakiś facet mocno szarpie i wyzywa jakąś kobietę. Reakcja tłumu? Ludzie zaczynają stawać w obronie kobiety. A teraz odwrotna sytuacja: To kobieta szarpie i wyzywa mężczyznę. Reakcja tłumu? Nikt nie reaguje, a niektórzy nawet uznają, że sytuacja wygląda na komiczną.

Dzieje się tak dlatego, że kobiety postrzega się jako płeć słabszą, a krzywda osób słabszych wywołuje u ludzi silniejszą reakcję. W dodatku mężczyźni mają w naturze odruch chronienia kobiet i dzieci. Krótko mówiąc gynocentryzm to ogromna koncentracja społeczeństwa na płci żeńskiej. Przekłada się to niestety na olewaniu mężczyzn, lekceważeniu ich problemów itd. Taki przykład:

gynocentryzm


Autor powyższego artykułu bardziej koncentruje się nie na tym, że 3 na 4 bezdomnych to mężczyźni, tylko na tym, że 1 na 4 bezdomnych to kobiety.

Tak samo kiedy np. w telewizji podaje się informację o jakimś złym zdarzeniu (katastrofie, zamachu, wypadku) nie usłyszymy że na 100 ofiar zginęło 90 mężczyzn. Co najwyżej usłyszmy że „wśród ofiar były kobiety i dzieci”. Albo po prostu że zginęło 100 „mieszkańców”, „obywateli”, „ludzi”.

Kolejnym owocem gynocentryzmu jest bardzo duża koncentracja nad problemami kobiet i bardzo nikła nad problemami mężczyzn. Słyszymy że trzeba walczyć z przemocą wobec kobiet, że trzeba wspierać kobiety na rynku pracy i w edukacji, powstaje w tym celu wiele programów rządowych itd. A co z problemami męskimi, takimi jak nadreprezentacja płci męskiej wśród samobójców, ludzi bezdomnych, wypadków w pracy, ofiar zabójstw, pobić itd.? No i dlaczego mielibyśmy zapominać że mężczyzna też może być ofiarą przemocy domowej czy gwałtu? W końcu to, że np. większość samobójców to mężczyźni nie sprawia, że olewa się kobiety, które mają myśli samobójcze. A przemoc domowa wobec mężczyzn nawet nie jest specjalnie rzadszym zjawiskiem niż przemoc wobec kobiet, co można znaleźć w wielu badaniach. Ta widoczna różnica w zainteresowaniu problemami kobiet i mężczyzn to tzw. empathy gap (luka empatii) . Poniżej bardzo ładne omówienie tematu przez prof. Janice Fiamengo z Uniwersytetu w Ottawie:

 

Gynocentryzm w kulturze 

Powyżej opisałem głównie kwestie psychologiczne. Gynocentryzm jest jednak także bardzo silnie zakorzeniony we wzorcach kulturowych i to od lat. W czasach feudalnych uosabiał się w takich elementach kulturowych jak etos rycerski i miłość dworska. Epoka romantyzmu przyniosła poezję, literaturę gdzie główne wątki miłosne pokazują oddanie mężczyzny wobec kobiety. Współcześnie doszły jeszcze bajki i baśnie o dzielnych rycerzach ratujących biedne księżniczki z wieży. Jest tego pełno wokół nas, wystarczy się tylko rozejrzeć. 

Gynocentryzm

Mit męskiej dominacji

Dyskryminacja mężczyzn


Największą trudnością w zrozumieniu problemu dyskryminacji mężczyzn jest błędne przypuszczenie jakoby mężczyźni mieli władzę. Bo jak ktoś kto „ma władzę” może być dyskryminowany? Pytanie tylko skąd bierze się takie przypuszczenie? Bo jest więcej mężczyzn niż kobiet w parlamencie czy wielkim biznesie? No i cóż z tego? Wpływowi mężczyźni stanowią ledwie garstkę społeczeństwa, reszta ma guzik do gadania. Czy mężczyzna jako jednostka ma władzę? Pomyślmy! Czy mężczyzna zmuszony przez prawo do płacenia alimentów na nieswoje dziecko ma władzę? Czy mężczyzna niesłusznie skazany za gwałt, którego nie popełnił ma władzę? Pytania retoryczne….. Nawet w dawnych „patriachalnych” czasach mężczyźni byli głównie niewolnikami, wołami roboczymi i mięsem armatnim wysyłanym na wojny. I w zasadzie nawet kobiety z wyższych sfer miały wtedy od nich wyższą pozycję. 

 

Szklana piwnica 

Warren Farrell w książce „The Myth of Male Power” wyliczył że mężczyźni wykonują 24 z 25 najbardziej niechcianych zawodów, najbardziej niebezpiecznych, trudnych, niewygodnych i „niefajnych” jak: górnik, nafciarz, śmieciarz, listonosz, mleczarz, strażak czy pracownik platformy wiertniczej. Jest to tzw. szklana piwnica. Jak doliczymy to tego męską nadreprezentację wśród samobójców czy bezdomnych dość blado wypadną te „męskie przywileje”. 

 

Źródło problemu

Skoro mamy w prawie, w sądach i funkcjonowaniu społeczeństwa liczne przykłady na dyskryminację mężczyzn, pozostaje pytanie skąd się one biorą i czemu tak mało się o tym mówi? Odpowiedź tkwi w psychologii. Powszechnie uważa się, że mężczyzna ma być silny, „nie żalić się”, mężczyzna wszystko zniesie itd. W dodatku ludzie reagują silniej na krzywdę kobiety jako osoby słabszej. Poza tym żyjemy w czasach poprawności politycznej, można mówić o dyskryminacji kobiet, mniejszości narodowych czy seksualnych, ale już nie białych heteroseksualnych mężczyzn. Pora to zmienić.

Prawdziwy seksizm – wersja polska

Dyskryminacja mężczyzn


Jako, że poprzedni wpis zawierał dane głównie z USA, postanowiłem zrobić polski odpowiednik i zestawić fakty z naszego kraju:

  • W Polsce 86% samobójców to mężczyźni, rocznie samobójstwo popełnia 5,4 tys. osób z czego 4,6 tys. to mężczyźni: źródło
  • Według badań CBOS z 2012 r. ze strony swoich partnerów ofiarą przemocy fizycznej pada 11% kobiet i 10% mężczyzn, przemocy psychicznej 16% kobiet i 20% mężczyzn. Mimo to nadal funkcjonuje fałszywy stereotyp jakoby zdecydowaną większość sprawców stanowili mężczyźni a większość ofiar kobiety: źródło
  • Sądy rodzinne przyznają w 94% przypadków opiekę nad dzieckiem matce, matki często ograniczają ojcu kontakt z dzieckiem ze zwykłej zemsty: źródło  
  • Ponad 8% ojców nieświadomie wychowuje nieswoje dzieci: źródło
  • Polskie prawo zmusza mężczyzn do płacenia na nieswoje dzieci: źródło
  • Co najmniej 30% oskarżeń ojca o molestowanie seksualne dziecka w czasie sprawy rozwodowej jest fałszywych: źródło
  • Fałszywe oskarżenia o przemoc domową są wykorzystywane przeciwko mężczyznom w sprawach rozwodowych i przejmowania majątków: źródło
  • System emerytalny dyskryminuje mężczyzn: źródło
  • 92% bezdomnych to mężczyźni: źródło
  • Mężczyźni ulegają wypadkom w pracy dwa razy częściej niż kobiety: źródło
  • Uniwersytet w Polsce wprowadza dyskryminację mężczyzn w rekrutacji w ramach „wymogów unijnych”: źródło

Prawdziwy seksizm

Dyskryminacja mężczyzn


Trochę danych za stroną: RealSexism.com (na stronie dokładne źródła co do wymienionych faktów):

  • Mężczyźni stanowią nawet 97% śmiertelnych ofiar w wojnie
  • Mężczyźni stanowią 97% wśród płatników alimentów
  • Mężczyźni są ofiarą 94% samobójstw w miejscu pracy
  • Mężczyźni stanowią 93% przypadków śmierci w miejscu pracy
  • Mężczyźni stanowią 81% wszystkich śmiertelnych ofiar wojen
  • Mężczyźni tracą opiekę nad dzieckiem w 84% rozwodów
  • 80% samobójców to mężczyźni
  • 77% ofiar zabójstw to mężczyźni
  • 89% mężczyzn będzie ofiarą co najmniej jednego przestępstwa
  • Mężczyźni padają ofiarą przestępstwa z rąk obcej osoby dwukrotnie częściej niż kobiety
  • Mężczyźni są 165% bardziej narażeni na skazanie niż kobiety
  • Mężczyźni dostają o 63% wyższe wyroki za to samo przestępstwo niż kobiety
  • Różnice w wysokości wyroków są 6-krotnie wyższe ze względu na płeć (na niekorzyść mężczyzn) niż ze względu na uprzedzenia rasowe
  • Mężczyźni są dyskryminowani w szkołach i wyższych uczelniach
  • Chłopcy dostają cięższe kary cielesne niż dziewczęta 
  • 60-80% bezdomnych to mężczyźni
  • Fundusze na leczenie kobiecych nowotworów są 15-razy większe niż nowotworów u mężczyzn
  • Około 10% mężczyzn pada ofiarą oszukania na ojcostwie
  • 1/3 ojców w USA całkowicie utraciła kontakt z dzieckiem
  • 40-70% ofiar przemocy w rodzinie dotyczy mężczyzn, jednak tylko 1% ośrodków dla ofiar przemocy pomaga mężczyznom
  • Wskaźniki śmiertelności wśród mężczyzn są zdecydowanie wyższe niż kobiet. Na całym świecie jest 107 mężczyzn urodzonych na każde 100 kobiet, w wieku 65 lat jest 78 mężczyzn na każde 100 kobiet , w krajach takich jak USA i Wielka Brytania 75 mężczyzn na 100 kobiet

Więcej danych i męskich problemów możecie znaleźć na wspomnianej powyżej stronie.

Dlaczego powstał ten blog?

Blog ten powstał jako wyraz sprzeciwu wobec postępującej dyskryminacji mężczyzn w współczesnym świecie. Obejmuje m. in. takie tematy jak:

  • dyskryminacja ojców w sądach rodzinnych i nierówne traktowanie w sprawach rozwodowych
  • lekceważenie męskich ofiar gwałtów i przemocy domowej
  • fałszywe oskarżenia o gwałt, przemoc, pedofilię 
  • dłuższe wyroki za te same przestępstwa dla mężczyzn co popełniane przez kobiety
  • podwójne standardy i fałszywe stereotypy na temat mężczyzn
  • lekceważenie męskich problemów dotyczących samobójstw, wypadków śmiertelnych w pracy, bezdomności, ofiar przestępstw, ofiar wojen itp.

Celem bloga jest podniesienie świadomości społecznej na temat omawianych w nim zagadnień. Natomiast jego celem NIE jest:

  • wspieranie jakiekolwiek partii politycznej czy konkretnej organizacji lub instytucji 
  • atakowanie czy wyrażanie negatywnych emocji wobec kobiet – wprost przeciwnie, Panie również są tu mile widziane, zachęcam je gorąco do lektury i zdobywania wiedzy, podnoszenia świadomości