Przemoc nie ma płci – parę słów o przemocy kobiet wobec mężczyzn

Przemoc wobec mężczyzn

 

Kiedy mowa o przemocy w rodzinie zazwyczaj ludzie stereotypowo myślą o przemocy mężczyzn wobec kobiet. Pytanie, co z odwróconym schematem, kiedy to kobieta jest sprawcą a mężczyzna ofiarą? Niestety tu zaczynają się schody. Do głosu dochodzą stereotypy, uczucie wstydu ofiary, i niedowierzanie ze strony społeczeństwa. Dlatego wielu mężczyzn nie szuka pomocy w takiej sytuacji, niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy z bycia ofiarami. Mężczyzna może się również obawiać w takiej sytuacji, że sam zostanie fałszywie oskarżony o przemoc, a ludzie bardziej uwierzą kobiecie niż jemu. Sam temat przemocy wobec mężczyzn jest w dużej mierze tematem tabu.

 

Skala zjawiska jest większa niż się powszechnie wydaje

Na wstępie wyraźnie podkreślam że proporcje nie mają tu większego znaczenia. Nawet jakby ofiar męskich było jakoś zdecydowanie mniej niż kobiecych, nie byłby to żaden powód żeby lekceważyć temat. Byłaby to obrzydliwa pogarda dla praw mniejszości. Np. to że dobre 86% samobójców to mężczyźni to nie jest żaden powód żeby lekceważyć samobójstwa wśród kobiet. Cierpienie to wszak sprawa jednostkowa. Tylko jednostka może odczuwać cierpienie. Dlatego tak ważne są prawa jednostki i szacunek dla każdego człowieka.

Jednak mimo wszystko męskie ofiary przemocy w związku to nie jest wcale rzadkość. Jedyna rzadkość jaka tu występuje to fakt, że mężczyźni rzadko zgłaszają przemoc ze strony swoich partnerek, dlatego statystyki policyjne są tu mocno niedoszacowane. Oddając głos doświadczonemu adwokatowi:

„Co ciekawe, według badań statystycznych zaprezentowanych na wspomnianym szkoleniu, aż 67 procent mężczyzn zadeklarowało, że doświadczyło przemocy ze strony kobiety. Jednak tylko 15 procent mężczyzn przyznało się do tego i zgłosiło ten fakt na policję. Niewątpliwe może być to związane z pojawiającym się poczuciem wstydu i upokorzenia. W końcu to mężczyźni są uznawani za „silniejszą” płeć… Dlatego też mężczyznom tak trudno przychodzi pogodzenie się z koniecznością ujawnienia takiej sytuacji osobom trzecim.

Brak zgłoszenia takich faktów prowadzi natomiast do zafałszowania statystyk dotyczących stosowania przemocy w rodzinie. Tymczasem, kobiety i mężczyźni mają jednakową skłonność do przejawiania objawów agresji i stosowania przemocy. Patrząc na badania, można by stwierdzić, że gdyby mężczyźni zgłaszali fakt stosowania przemocy przez kobiety, to ilość pokrzywdzonych mężczyzn w stosunku do kobiet byłaby na zbliżonym poziomie.

 

Ze względu na bardzo niską zgłaszalność, skali problemu nie oddadzą statystyki policyjne. Dużo więcej powiedzą nam badania na podstawie anonimowych ankiet. Przykładowo badanie CBOS z 2012 r. pokazało, że ze strony swoich partnerów:

  • przemocy fizycznej padło 11% kobiet i 10% mężczyzn
  • przemocy psychicznej padło 16% kobiet i 20% mężczyzn
  • przemocy fizycznej lub psychicznej padało 21% kobiet i 20% mężczyzn

 

Badania z zagranicy

W Polsce liczba badań w tym temacie jest dość skąpa. Ale na szczęście można znaleźć więcej danych w źródłach zagranicznych.

Według badań z Wielkiej Brytanii mężczyźni stanowią ponad 40% ofiar przemocy domowej. Niemal identyczne wyniki pokazują badania z USA. Podobnie badania z Kanady pokazują, że mężczyźni stanowią około połowy ofiar przemocy.

 

Przemoc wzajemna 

Poza kwestią przemocy stosowanej przez kobietę w stronę mężczyzny warto wspomnieć także, że istnieje również coś takiego jak przemoc wzajemna, gdzie obie strony stosują przemoc wobec siebie. (Nie należy tego mylić z obroną własną).

Według badań Harvard Medical School przeprowadzonych na 11 tys. mężczyzn i kobiet, 50% przemocy domowej była wzajemna, tzn. partnerzy przyznawali, że obydwoje dopuścili się przemocy oraz odpowiedzialność za zaistniałą przemoc ponoszą obydwie strony. Natomiast gdy za przemoc domową odpowiedzialna była tylko jedna strona, badanie pokazało, że sprawcami tej przemocy w 70% były kobiety. Jeśli chodzi o obrażenia wynikające ze stosowania przemocy w rodzinie to 25% mężczyzn odnosiło obrażenia (w stosunku do 20% kobiet).

Reklamy