Erin Pizzey ujawnia prawdę o przemocy domowej

Erin Pizzey to założycielka pierwszego na świecie schroniska dla kobiet doświadczających przemocy domowej w Chiswick w Londynie w 1971 r. Od początku wiedziała, że kobiety również potrafią stosować przemoc wobec mężczyzn i dzieci, a większość przypadków przemocy domowej to przemoc wzajemna (obie strony stosują przemoc wobec siebie nawzajem), dlatego chciała pomagać również męskim ofiarom. A także zwrócić uwagę, na to że dzieci doświadczające przemocy, gdy dorosną często same stosują przemoc, zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

Za głoszenie niewygodnej prawdy od lat jest bojkotowana przez środowiska feministyczne. Za to udało się jej nawiązać owocną w współpracę z ruchami broniącymi praw mężczyzn, w celu wspólnego obalania stereotypów na temat przemocy domowej. Poniższy film to fragment filmu „The Red Pill”, autorstwa Cassie Jaye własnie na ten temat:

 
Polecam także przeczytać moje artykuły: o Erin Pizzey i filmie „The Red Pill”.

Reklamy

Wirtualna Kampania przeciwko przemocy kobiet wobec mężczyzn i dzieci – Sabina Gatti przełamuje temat tabu

Wirtualna Kampania przeciwko przemocy kobiet wobec mężczyzn i dzieci

 

Sabina Gatti, kobieta posiadająca dużą wiedzę i doświadczenie w temacie przemocy w rodzinie (i nie tylko), znana z poruszania tematu tabu jakim jest przemoc kobiet wobec mężczyzn i dzieci w ostatnim czasie rozpoczęła swój nowy projekt.

 
Wirtualna kampania przeciwko przemocy kobiet wobec mężczyzn i dzieci, którą możemy śledzić na Facebooku zbiera fakty na temat przemocy stosowanej przez kobiety zarówno wobec mężczyzn, jak i wobec dzieci.

 
Cytując u źródła celem kampanii jest dostarczenie społeczeństwu wiedzy, o tym że:

 
-Przemoc nie ma płci:

http://mediumpubliczne.pl/2017/04/feminizm-a-prawda-o-przemocy-domowej-wobec-mezczyzn/

 
-Problem przemocy nie zaczyna się dopiero w związku osób dorosłych, ale ma swoje korzenie w dzieciństwie partnerów:

https://mediacje-rodzinne.eu/2016/07/22/dziecinstwo-a-wybor-partnera-w-zyciu-doroslym/

https://www.youtube.com/watch?v=GlvsYebSu9Q

https://sabinagatti.blogspot.com/2015/04/tak-bylismy-kochani-i-tak-nadal-kocha.html

 
Celem kampanii jest również obalenie stereotypów o kobietach i mężczyznach, bo tylko znając prawdę o obu płciach a nie tylko jednej, możemy zacząć przerywać błędne koło przemocy, o którym pisała Alice Miller , i wyeliminować przemoc w rodzinie:

https://mediarodzina.pl/autorzy/281/Alice-Miller

https://sabinagatti.blogspot.com/2013/12/z-forum-alice-miller.html

 
Przemoc można wyeliminować tylko, jeżeli będziemy starali się jej zapobiegać, a nie leczyć jej skutki. Ta kampania ma na celu zwrócenie uwagi na konieczność wprowadzenia profilaktyki zdrowia psychicznego dorosłych i dzieci:

https://sabinagatti.blogspot.com/2017/06/wczoraj-by-dzien-dziecka.html

https://www.facebook.com/Trauma-z-dzieciństwa-choroby-w-dorosłym-życiu-Sabina-Gatti-757241914403491/

 
Kampania nie jest nagonką na kobiety tylko przedstawia prawdę o kobietach. O mężczyznach wiemy już wszystko o kobietach bardzo mało i cały czas nie chcemy, żeby o niej głośno mówiono.

W rodzinie sprawców przemocy jest dwóch a nie jeden. Intensywne nagłaśnianie tylko i wyłącznie przemocy jednego sprawcy , to znaczy tego płci męskiej, a milczenie o tej płci żeńskiej, jest równoznaczne z dawaniem cichego przyzwolenia kobietom do stosowania bezkarnie przemocy wobec mężczyzn i dzieci.

Celem kampanii jest dostarczenie WIEDZY, przedstawienie PRAWDY i ROZWIĄZAŃ jak przerwać błędne koło przemocy i wyeliminować przemoc w naszym społeczeństwie:

https://www.youtube.com/watch?v=H9B5mYfBPlY

http://fundacja22.org/pl/czy-powszechne-ksztalcenie-przyszlych-rodzicow-moze-byc-droga-do-ewolucji-mentalnej-spoleczenstwa/

Dyskryminacja osób LGBT a dyskryminacja mężczyzn

dyskryminacja osób LGBT

 

Chyba nikt przede mną nie podjął tego tematu w takim kontekście, więc niech będę pierwszy. Na wstępie zaznaczam, że coś takiego jak dyskryminacja osób LGBT faktycznie istnieje i jest poważnym problemem społecznym. I to, że nie przepadam za lewicą i Social Justice Warriors (SJW) nie oznacza, że takowego problemu nie dostrzegam. Należy odróżniać kwestie praw człowieka i wolności osobistej od poprawności politycznej i różnych odpałów jak tzw. Oppression Olympics. 

Po za tym lewica nie ma żadnego monopolu na tę kwestię, wśród wolnościowców (do których się zaliczam), a nawet bywa, że i na prawicy także można znaleźć poparcie dla osobistych wyborów człowieka, choćby uchodziły one za kontrowersyjne. Można nawet w tych środowiskach odnaleźć także i osoby LGBT. Jak np. Milo Yiannopoulos, prawicowo-libertariański bloger, który jest gejem; Alice Weidel stojąca na czele niemieckiej prawicowej partii AfD, będąca lesbijką; czy niejaki Derrick, transseksualista, będący przyjacielem ShoeOnHead, wolnościowo-egalitarystycznej YouTuberki znanej z krytyki SJW i feminizmu. Ale odłóżmy politykowanie na bok i wracajmy do tematu. O co chodzi z dyskryminacją mężczyzn w tym kontekście?

 

Homoseksualni mężczyźni są postrzegani gorzej niż homoseksualne kobiety

Sprawa dość prosta, nie wymagająca specjalnie długiego tłumaczenia. Para lesbijek jest postrzegana przez społeczeństwo bardziej „estetycznie”, a nawet „podniecająco”, niż para gejów. W dodatku homoseksualni mężczyźni padają ofiarami wielu stereotypów, np. niektórzy postrzegają ich jako słabych i niemęskich.  

 

Mężczyzna w spódnicy vs kobieta w spodniach

Nikogo nie dziwi kiedy kobieta zamiast spódnicy założy spodnie, garnitur, a nawet mundur wojskowy. W drugą stronę to tak łatwo nie działa. Mężczyzna w spódnicy i na obcasach? Ludzie patrzą na niego jak na dziwaka. Nietrudno zgadnąć jak przekłada się to na życie transwestytów, nie mówiąc już o transseksualistach, będących w trakcie zmiany płci, bo nie da się tego zrobić bez co najmniej kilku operacji. 

A nawet nie trzeba być transwestytą, wystarczy uchodzić z jakiegoś powodu za mężczyznę „zniewieściałego” i już można spotkać się z szykanami, a nawet agresją ze strony innych ludzi. Czasem już wystarczy, że np. ma się długie włosy, bardzo łagodne rysy twarzy i smukłą sylwetkę. Choć akurat kobiet zbyt „męskich” też się to tyczy, stąd padają określenia typu „babochłop”. Tyle, że znowu „kobiety nie bije się nawet kwiatkiem”. W przypadku faceta na samych szykanach może się nie skończyć, może zostać także pobity.

Kobieca pedofilia – istnieje i zdarza się częściej, niż się powszechnie wydaje

Kobieca pedofilia

 

Pedofilem może być nie tylko mężczyzna, ale również kobieta. Jednak temat wykorzystania seksualnego dzieci przez kobiety był przez lata marginalizowany nawet przez samych seksuologów, psychologów i psychiatrów. Najnowsze badania seksuologiczne są tu jednak jednoznaczne: kobieca pedofilia nie jest dużo rzadszym zjawiskiem niż męska pedofilia. Pedofilki są po prostu rzadziej wyłapywane i dłużej działają bezkarnie. Przez lata pokutowało tu błędne koło, seksuolodzy sugerowali się statystykami sądowymi (wyroków skazujących), z kolei sądy przez długi czas nie dowierzały że pedofilem może być kobieta, sugerując się badaniami seksuologów. Przez to właśnie zjawisko kobiecej pedofilii pozostawało drastycznie niedoszacowane. 

 

Przełomowe odkrycie Michele Elliott

Michele Elliott to znana i ceniona brytyjska psycholog dziecięca specjalizująca się w temacie przemocy seksualnej wobec dzieci. Jest także założycielką Kidscape, organizacji charytatywnej zajmującej się ochroną dzieci przed przemocą, której programy nauczania trafiają do tysięcy szkół i innych organizacji. Za swojej zasługi dla pomocy dzieciom Michele Elliott odbierała z rąk brytyjskiej królowej Order Imperium Brytyjskiego.

Początkowo Elliott pisała głównie o męskiej pedofilii. Jednak pewnego dnia w czasie audycji radiowej prezenter poprosił ją aby powiedziała coś o przemocy seksualnej stosowanej przez kobiety. Dość niespodziewanie do radia zaczęła napływać ogromna ilość telefonów od dorosłych ludzi, którzy byli ofiarą kobiecej przemocy seksualnej w dzieciństwie. Po powrocie do biura pani Elliott odebrała kolejną falę zgłoszeń w tej sprawie, obie płcie informowały, że były molestowane przez matkę, ciocię, zakonnicę, czy nauczycielkę. Zdała sobie wówczas sprawę, że problem kobiecej pedofilii jest dużo powszechniejszy niż mogłoby się wydać na pierwszy rzut oka. Postawiła dokładniej zbadać ten temat.

O wynikach swoich badań i lat doświadczeń w sprawie zgłębiania tematu nad kobiecą pedofilią opowiedziała w poniższym wywiadzie (napisy PL):


Najważniejszy wniosek jaki nasuwa się z powyższego materiału to to, że kobieca pedofilia praktycznie niczym nie różni się od męskiej pedofilii. W obu przypadkach mamy do czynienia dokładnie z tą samą przyczyną, czyli zarówno pedofile, jak i pedofilki w większości przypadków sami doświadczali przemocy w swoim dzieciństwie. Czysto logicznym i matematycznym wnioskiem jest zatem to, że męskich pedofilów nie może być zdecydowanie więcej niż kobiecych. 

Kolejna sprawa, jak mówi Michele Elliott powszechne stereotypy sprawiają, że pedofilki są dużo bardziej bezkarne. Dłużej działają niezauważone. Pedofilki bardzo często wybierają pracę z dziećmi jako przedszkolanki, nauczycielki, opiekunki, pielęgniarki. Społeczeństwo same daje im tę broń, jaką jest praca z dziećmi, jako że prawie nikt nie podejrzewa kobiet o czyny pedofilskie. Najwięcej jednak ofiar kobiecej przemocy seksualnej to ofiary własnej matki. Kolejną bronią pedofilek jest tu powszechny stereotyp, że „każda matka kocha swoje dziecko”.

Jak widzimy na filmie, badania Michele Elliott są bardzo nie na rękę feministkom, jako że psuje im to teorie o rzekomej korelacji między płcią i przemocą, dlatego starają się bojkotować panią Elliott, która sama kiedyś uważała się za feministkę. Bardzo podobny schemat jak z Erin Pizzey. Więcej w temacie kobiecej pedofilli można przeczytać w książce Michele Elliott: „Female Sexual Abuse of Children The Last Taboo”

 

Inne badania również potwierdzają, że kobieca pedofilia występuje częściej niż się powszechnie wydaje

Na szczęście Wielka Brytania to niejedyny kraj, w którym przełamano ten temat tabu. Doszło do tego również w Niemczech, gdzie powstał wyemitowany przez tamtejszą telewizję publiczną ARD, film dokumentalny, pt. „Mamo przestań”, opowiadający o ludziach, którzy padli w dzieciństwie ofiarą przemocy seksualnej ze strony kobiety. 

To że kobieca pedofilia jest dużo powszechniejsza niż się wydaje opinii publicznej potwierdzają także znawcy tematu z Polski. Z tej strony polecam świetny wywiad z seksuologiem i biegłym sądowym Krzysztofem Koroną, specjalizującym się właśnie w temacie żeńskiej pedofilii.

Obszerny zbiór danych i faktów na temat kobiecej pedofilii, możemy również znaleźć w raporcie Charlotte Philby.

 

Błędne koło przemocy

Przypomnę parę podstawowych faktów. Według badań z Kanady, około 93% męskich gwałcicieli, którzy na swoje ofiary wybierają kobiety sami w przeszłości, zazwyczaj jeszcze w dzieciństwie byli ofiarami przemocy seksualnej ze strony kobiety, najczęściej własnej matki

Według badań z Włoch, około 78% męskich pedofilów było wykorzystywanych w dzieciństwie przez kobiety, także głównie swoje matki.

Kolejne badanie, tym razem z Polski: „Z badań przeprowadzonych w polskich więzieniach wypływa szokujący wniosek: dorośli mężczyźni, którzy w dzieciństwie byli molestowani seksualnie i nie zostali poddani terapii, później sami krzywdzili dzieci. Tylko dwóch na 50 gwałcicieli nie było ofiarami molestowania w dzieciństwie.” (tu również chodzi głównie o przemoc ze strony kobiet, polecam zresztą przeczytać cały artykuł). 

Jak mówiła Michele Elliott gwałcicielki i pedofilki to również są w większości kobiety, które padły w dzieciństwie ofiarą przemocy. Tak właśnie przemoc rodzi przemoc. 

Dlatego tak ważne jest aby starać się przełamywać te błędne koło. O ile męska pedofilia przestaje być tematem tabu, o tyle w kwestii uświadamiania społeczeństwa w temacie kobiecej pedofilii jest jeszcze wiele do zrobienia.

Gwałty na mężczyznach – temat tabu

Zgwałceni mężczyźni

 

Zazwyczaj kiedy mowa o ofierze gwałtu ludzie automatycznie myślą o kobiecie, koniecznie zgwałconej przez mężczyznę. Tymczasem temat jest dużo bardziej skomplikowany, istnieje również gwałt kobiety na mężczyźnie, mężczyzny na mężczyźnie, jak i kobiety na kobiecie. Dziś pozwolę sobie wziąć na tapetę wyjątkowy temat tabu jakim są męskie ofiary gwałtów

 

Gwałty na mężczyznach to mocno niedoszacowane zjawisko

Podobnie jak z pozostałymi tematami dotyczącymi przemocy wobec mężczyzn mamy problem z niedoszacowaniem zjawiska w oficjalnych statystykach policyjnych i to w wersji skrajnej. Mężczyźni będący ofiarami gwałtów mają ogromne problemy zarówno w zgłaszaniu gwałtów homoseksualnych, jak i heteroseksualnych. To jedne z największych tematów tabu jakie funkcjonują w naszym społeczeństwie.

Tymczasem jak pokazują badania z USA, w samych tylko więzieniach więcej mężczyzn pada ofiarą gwałtu w ciągu roku, niż kobiet w całym społeczeństwie. A to dopiero wierzchołek góry lodowej, gwałty nie zdarzają się przecież tylko w więzieniach.

Jak się jednak okazuje głównymi sprawcami gwałtów na mężczyznach nie są inni mężczyźni, tylko kobiety. Odsyłam do bardzo interesujących badań przeprowadzonych przez Larę Stemple, prodziekan na wydziale prawa w Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. 

„Stemple w swoich badaniach od dłuższego czasu skupia się na tym, jak często przemoc seksualna wobec mężczyzn pozostaje utajona. W 2014 roku opublikowała pracę na temat męskich ofiar napaści, w której poddała analizie kilka ogólnokrajowych ankiet. Odkryła, że jeśli wziąć pod uwagę przypadki, gdy mężczyzna został „zmuszony do spenetrowania” drugiej osoby, wskaźniki kontaktów seksualnych odbytych bez obopólnej zgody były niemal takie same u obu płci. 1,267 miliona mężczyzn przyznało, że padło ofiarami przemocy seksualnej, w porównaniu do 1,270 miliona kobiet.

Kategoria „zmuszony do penetracji” nie przychodzi od razu na myśl, gdy mowa o napaści na tle seksualnym, jak napisała Hanna Rosin z magazynu „Slate” w komentarzu od pracy Stemple w 2014 roku. Może jednak nieść podobne psychologiczne i fizyczne skutki, w tym seksualne dysfunkcje, depresję, utratę poczucia własnej wartości i długoterminowe problemy z nawiązywaniem międzyludzkich relacji.” 

„Nowe, szeroko zakrojone studium Stemple ukazuje wyniki ostatniej telefonicznej ankiety CDC, która wykazała, że 68,6 procent męskich ofiar przemocy seksualnej jako sprawców wskazuje kobiety. Tak samo w przypadku 79,2 procent mężczyzn zmuszonych do penetracji (czyli „tej formy seksu przy braku obopólnej zgody, jakiej mężczyźni doświadczają w swoim życiu”, jak można przeczytać w pracy).”

Dalej w przytoczonym artykule na Vice.com na temat badań Lary Stemple możemy przeczytać, że więźniowie płci żeńskiej dużo częściej są wykorzystywane seksualnie przez współwięźniarki, niż mężczyzn zatrudnionych w więzieniu. W dodatku, pośród osadzonych mężczyzn zgłaszających nadużycia na tle seksualnym ze strony personelu, 80 procent wskazało jako sprawców wyłącznie kobiety, a w przypadku nieletnich ten odsetek wynosił aż 89,3 procent. Kolejny dowód na to, że gwałcicieli płci żeńskiej jest dużo więcej niż się powszechnie wydaje.

Przypominam również o badaniach z Kanady, które przytaczałem w artykule o błędnym kole przemocy. Otóż około 93% męskich gwałcicieli w przeszłości padło ofiarą przemocy seksualnej ze strony kobiety. Jest zatem matematycznie niemożliwe ażeby sprawców przemocy seksualnej było zdecydowanie więcej wśród płci męskiej, niż żeńskiej.  

 

Dlaczego kwestia gwałtu kobiety na mężczyźnie to tak wielki temat tabu?

Problemem jest to, że wielu ludzi (w tym również samych mężczyzn) nie bardzo potrafi sobie wyobrazić jak kobieta może zgwałcić mężczyznę. Pokutuje tu brak wiedzy o podstawowym fakcie, otóż większość gwałtów nie jest dokonywanych „dla seksu” tylko w celu skrzywdzenia i poniżenia ofiary. Tak samo jest z gwałtami dokonywanymi na kobietach, jak i na mężczyznach.

Większość gwałtów na mężczyznach ze strony kobiet ma charakter brutalny. W sytuacji gdy sprawcą gwałtu jest kobieta, 95,7% męskich ofiar i 47% kobiecych ofiar odnosi poważne obrażenia. Wynika to z faktu, że mężczyźni są silniejsi. Kiedy kobieta decyduje się na gwałt na mężczyźnie używa do tego czynu narzędzi. Więcej na ten temat w artykule na Newsweeku, a w nim dokładne ujęcie tematu przez znanego seksuologa prof. Lwa-Starowicza i kryminologa prof. Brunona Hołysta

Erin Pizzey – kobieta walcząca od 40 lat z mitami dotyczącymi przemocy domowej

Erin Pizzey

 

Erin Pizzey to brytyjska pisarka i działaczka na rzecz walki z przemocą domową. W 1971 r. założyła w Chiswick (okolice Londynu) pierwsze na świecie schronisko dla kobiet padających ofiarą przemocy domowej. Prowadząc ośrodek zauważyła coś bardzo interesującego. Wśród pierwszych 100 kobiet, które zgłosiło się do jej ośrodka 62 było bardzo agresywnych. Niektóre nawet bardziej od swoich partnerów. 

Pizzey zdała sobie sprawę, że kobiety również potrafią być agresywne. Poza tym, że kobieta może być ofiarą w związku z ręki mężczyzny, występuje również przemoc wzajemna, gdzie obie strony stosują przemoc, jak i sytuacja gdzie to kobieta jest sprawcą a mężczyzna tylko ofiarą. I należy odróżnić autentycznie maltretowane kobiety, od kobiet skłonnych do przemocy. Przeprowadzając wspólne badanie wraz z Johnem Gayfordem z Warlingham Hospital udało jej się ustalić, że w około 62% przypadków mamy do czynienia właśnie z przemocą wzajemną.

Erin Pizzey udało się również ustalić, że mężczyźni padają ofiarą przemocy ze strony kobiet niemal równie często co kobiety ze strony mężczyzn. Dlatego podjęła działania na rzecz założenia takiego samego ośrodka dla męskich ofiar. Okazało się to być jednak o wiele trudniejsze, prawie nikt nie chciał poprzeć tego projektu finansowo itd.

Pizzey zauważyła również, że mało kto pochyla się nad zagadnieniem, jakie są przyczyny tego, że niektórzy ludzie dopuszczają się przemocy. W swojej książce „Prone to Violence” opisała dokładnie w jaki sposób ludzkie hormony, wyuczone wzorce z domu rodzinnego i traumy z dzieciństwa wpływają na ludzką skłonność do agresji i stosowania przemocy. Dotyczy to oczywiście ludzi obojga płci.

Jako że badania i działania Erin Pizzey były bardzo nie na rękę silnie rozwijających się ruchów feministycznych, została przez nie całkowicie zbojkotowana i zaszczuta. Zabroniono jej publicznie przemawiać, jej książki były bojkotowane, zabrano jej ośrodek z Chiswick, a nawet zaczęła dostawać listy z pogróżkami, w tym grożenie jej śmiercią.

 

Wyprowadzka do USA

W 1981 r. Erin Pizzey przeprowadziła się do Santa Fe w Nowym Meksyku, tam również działała na rzecz walki z przemocą, a także w zwalczanie przestępców seksualnych i pedofilów. W swoich badaniach dokonała kolejnego odkrycia, jak się okazało kobiet pedofilów jest prawie tyle samo co mężczyzn pedofilów, jednak ze względu na powszechne stereotypy pedofilki dłużej pozostają bezkarne, ich liczba pozostaje w dużej mierze niedoszacowana w oficjalnych statystykach. Tu również działalność pani Pizzey spotkała się z negatywnym odbiorem ze strony feministek i innych nieprzychylnych jej osób. Z tego względu przeprowadziła się wpierw do Cayman Brac na Kajmanach, a następnie do Sieny we Włoszech. 

 

Powrót do Londynu i wsparcie dla ruchów Men’s Rights

Erin Pizzey wróciła do Londynu pod koniec lat 90-tych. Nadal działa na rzecz walki z przemocą. Od 2004 roku jest patronką ManKind Initiative, organizacji pomagającej męskim ofiarom przemocy domowej. W marcu 2007 r. wzięła udział jako gość w ceremonii otwarcia pierwszego arabskiego schroniska dla ofiar przemocy domowej w Bahrajnie. W latach 2007-2011 pisała dla gazety Daily Mail. Od 2013 r. należy do redakcji A Voice for Men i ogólnie mocno wspiera działanie organizacji typu Men’s Rights w zwalczaniu mitów dotyczących płci i przemocy. O swojej historii, temacie przemocy domowej i prawach mężczyzn opowiedziała również w filmie „The Red Pill”. Prowadzi także stronę Honest-ribbon.org/

 

Polecam również zajrzeć:

Erin Pizzey na Wikipedii (ang.)

Wywiad z Erin Pizzey

Rozmowa Cassie Jaye z Erin Pizzey: 

Dlaczego będąc kobietą również powinnaś wspierać prawa mężczyzn?

mężczyzna i kobieta

 

Tekst tym razem skierowany bezpośrednio do Pań. W ostatnim wpisie podawałem przykłady kobiet walczących z dyskryminacją mężczyzn. Dziś podam argumenty za tym, dlatego warto iść tą drogą:

  1. Moralność i empatia – Mężczyzna to człowiek, czująca istota, więc trzeba go traktować jak człowieka. Nic nie usprawiedliwia łamania praw człowieka, bez względu na jego płeć, wiek, pochodzenie, czy cokolwiek innego. 
  2. Pomyśl o męskich członkach swojej rodziny i przyjaciół – Z pewnością masz jakichś mężczyzn w swoim życiu, którzy są dla Ciebie ważni: ojciec, syn, mąż, brat, wujek, chłopak, dziadek, bliski znajomy, szwagier. Nie chciałabyś chyba ich krzywdy prawda?
  3. Dyskryminacja mężczyzn to broń obosieczna – Tak jak pisałem w temacie o „błędnym kole przemocy”, dyskryminacja ojców niszczy życie dzieciom, którzy potem zostają członkami naszego społeczeństwa. Przyzwolenie na przemoc matek wobec dzieci, zwiększa liczba patologii i przestępstw, w tym np. gwałcicieli i sprawców przemocy wobec kobiet. Fałszywe oskarżenia o gwałt czy przemoc domową z kolei obniżają wiarygodność prawdziwych ofiar. A np. alienacja rodzicielska może kiedyś dopaść i Ciebie, kiedy zostaniesz babcią.
  4. Na dyskryminacji mężczyzn tracimy wszyscy, Ty również  – Pomyśl ile firm nie powstało, albo upadło przez niesprawiedliwe potraktowanie mężczyzny przy sprawie rozwodowej? Ile miejsc pracy poleciało z tego tytułu, ile ciekawych towarów i wynalazków nie weszło z tego powodu na rynek? Ilu wybitnych ludzi mogło się znaleźć wśród samobójców, którzy są głównie płci męskiej? Może był wśród nich ktoś kto np. wynalazłby lek na jedną z nieuleczalnych chorób? Tego się nigdy już nie dowiemy. W dodatku mężczyźni coraz częściej nie chcą się żenić ani mieć dzieci. Pomyśl jak to wpływa na niż demograficzny? Pomyśl jak nakręcanie „polowania na czarownice” w sprawie oskarżeń o gwałt czy molestowanie może zdemotywować mężczyzn do robienia kariery w poważnych i potrzebnych zawodach, których zwyczajnie nie będzie warto podejmować, kiedy można wszystko stracić w jednej chwili. Odpowiedz sobie na pytanie: Czy chcesz żyć w społeczeństwie bez lekarzy, inżynierów, naukowców, policjantów, strażaków, o zawodach gdzie pracuje się z dziećmi nie wspominając?
  5. Wojna płci rani obie strony – Nie ma nic gorszego niż relację obojga płci traktować jak grę o sumie zerowej. Jeśli tego nie powstrzymamy dosłownie wyginiemy, bo zwyczajnie nie będą rodzić się dzieci w nowych pokoleniach. Poza tym wyobraź sobie taki świat, gdzie facet boi się do Ciebie podejść na ulicy, obawiając się oskarżenia o molestowanie, a przed seksem trzeba podpisać kontrakt w dwóch egzemplarzach. Atrakcyjna wizja? Nie sądzę. Poza tym przez całe te feministyczne pomysły, rośnie w coraz większej ilości mężczyzn, niechęć, nieufność, a nawet nienawiść w stosunku do kobiet. Nic w tym miłego ani fajnego, prawda? Mężczyźni i kobiety powinni przecież żyć w zgodzie, jedynym zwycięstwem jest tu remis. 
  6. Pomyśl o swoich dzieciach – Czy chciałabyś żeby Twój syn został fałszywie oskarżony o gwałt albo płacił alimenty na nieswoje dziecko? Czy chciałabyś żeby Twoja córka była postrzegana przez wielu jako zło wcielone, któremu nie można ufać, dlatego że jest kobietą? Tak jak już pisałem, to jak będzie funkcjonowało społeczeństwo w przyszłości, zależy od nas, ludzi żyjących tu i teraz  

Na koniec dodam, że pierwszy punkt z wyżej wymienionych powinien być najważniejszy. Chociaż punkt drugi i szósty wydają się być naturalne, a pozostałe logiczne, to nigdy nie może być tak, że coś obchodzi nas dopiero jak dotknie nas to osobiście, lub naszej rodziny i bliskich. Poczucie sprawiedliwości i empatia w stosunku do innych ludzi mają wartość uniwersalną i tak powinny być traktowane.

Ktoś mógłby mnie teraz spytać, a czy mężczyźni powinni wspierać prawa kobiet? Owszem powinni, wszyscy ludzie powinni stawać zawsze po stronie praw człowieka.


Kobiety wspierające walkę z dyskryminacją mężczyzn

Cassie Jaye

 

Zgodnie z obietnicą dzisiejszy wpis będzie o znanych kobietach, które również dostrzegają problemy dyskryminacji mężczyzn, o których piszę na blogu. Oczywiście będą to tylko przykłady, takich kobiet jest dużo więcej. Tak czy inaczej zaczynamy:

 

Cassie Jaye – Amerykańska aktorka i producentka filmów. Najbardziej znana z nakręcenia filmu „The Red Pill”, czyli filmu dokumentalnego o Men’s Rights Movement i w ogóle o tematyce dyskryminacji mężczyzn, gdzie poruszone zostały takie problemy jak: męskie samobójstwa, bezdomność, męskie ofiary wojen, nikłe prawa reprodukcyjne mężczyzn, wrabianie w ojcostwo, dyskryminowanie ojców w sądach, lekceważenie męskich ofiar przemocy domowej i gwałtu, fałszywe oskarżenia o gwałt czy przemoc, wyższe wyroki dla mężczyzn za to samo przestępstwo, wypadki śmiertelne w pracy, lekceważenie męskich problemów w mediach, mizoandria. 

Co ciekawe Cassie Jaye jest….. byłą feministką. Jadąc na spotkanie z działaczami MRA była w stosunku do nich bardzo uprzedzona, sądziła że spotka grupę mizoginów, nienawidzących kobiet, tymczasem poznała normalnych ludzi, przedstawiających realne problemy. Postanowiła więc nakręcić film, tak właśnie powstał „The Red Pill movie”, a w nim wywiady zarówno z działaczami MRA, feministkami, jak i kobietami w kręgach MRA. To w jaki sposób Cassie została potratowana przez środowiska feministyczne (krytykowanie jej za pochylenie się nad prawami mężczyzn, bojkotowanie jej filmu itd.) skłoniło ją do odrzucenia feminizmu, zdała sobie sprawę, że feminizm w żadnym razie nie oznacza żadnego „równouprawnienia”. Więcej o filmie i jego autorce:
http://theredpillmovie.com/

 

Erin Pizzey – Brytyjska specjalistka w dziedzinie przemocy domowej. Kobieta, która założyła pierwsze na świecie schronisko dla kobiet doświadczających przemocy domowej w w Chiswick (okolice Londynu) w 1971 r. Jednak z racji tego, że Pizzey opisywała również problem występowania tzw. przemocy wzajemnej oraz przemocy kobiet wobec mężczyzn, a nawet postanowiła założyć taki sam ośrodek dla męskich ofiar została całkowicie zbojkotowana przez środowiska feministyczne. Nie tylko odebrano jej głos w organizacjach „kobiecych” (czyt. feministycznych) ale także zaczęła dostawać listy z pogróżkami, w tym grożenie jej śmiercią. Tak, że musiała na wiele lat wyjechać z kraju. Dziś wspiera ruchy MRA w walce z mitami na temat przemocy domowej. Polecam poniższy wywiad z tą panią:
https://honest-ribbon.org/domestic-violence-law/refuting-40-years-of-lies-about-domestic-violence/

 

Karen Straughan – Pochodząca z Kanady żeńska działaczka MRA. Zasłynęła serią błyskotliwych filmów na swoim kanale na YouTube gdzie brawurowo punktuje feminizm, hipokryzję mainstreamowych mediów itd. Filmy te cieszą się niesamowitą popularnością wśród internautów. Prywatnie działa również w Canadian Association for Equality (gdzie jest jedną z czołowych postaci) oraz wraz z innymi kobietami popierającymi walkę o prawa mężczyzn tworzy ekipę zwaną Honey Badger Brigade, poniżej pełny skład tej grupy:
http://honeybadgerbrigade.com/the-team/

 

Janice Fiamengo – Kolejna pani z Kanady. Deklarująca się jako antyfeministka i aktywistka na rzecz praw mężczyzn. Wykładowczymi Uniwersytetu w Ottawie. Porusza tematy dyskryminacji mężczyzn, gynocentryzmu, feminizmu itd. Gorąco polecam jej prezentacje, wykłady itd., wszystko można znaleźć na YT.  

 

Bettina Arndt – Popularna seksuolożka i terapeutka z Australii, znana z krytyki antymęskiej kultury w Australii i rozpowszechniania mitów na temat płci i przemocy.

Obie powyższe panie (Janice Fiamengo i Bettinę Arndt) można zobaczyć głównie na kanale YT: Studio Brule.  

 

Deepika Bhardwaj – indyjska dziennikarka i producentka filmów dokumentalnych walcząca z prawną dyskryminacją mężczyzn w Indiach. Przede wszystkim z wykorzystywaniem 498A IPC, czyli prawie mającym chronić kobiety przez tzw. zabójstwami posagowi, które jednak zostało tak skonstruowane, że wystarczy samo oskarżenie aby mężczyzna trafił do aresztu z całą swoją rodziną (nawet dziećmi) i stanął przed wieloletnią batalią sądową. W ten sposób kobiety bardzo często wykorzystują fałszywe oskarżenia przy sprawach rozwodowych, co zaskutkowało ogromną liczbą niesłusznych aresztowań, samobójstw, przejmowania majątków na drodze szantażu itd. Dzięki nagłośnieniu sprawy przez indyjskie ruchy na rzecz praw mężczyzn jak i samą Deepikę Bhardwaj Sąd Najwyższy tego kraju zakazał zamykania w areszcie bez dowodu przy wniesieniu skargi przez żonę w 2014 r. 

Jednak fałszywe oskarżenia i szantaże nadal są wykorzystywane na masową skalę. Na temat tej tematyki Bhardwaj nakręciła film dokumentalny o nazwie: Martyrs of Marriage. Poza tym pani Bharwaj porusza również inne kwestie dyskryminacji mężczyzn w Indiach, jak to, że mężczyzna nie może zostać uznany ofiarą przemocy domowej, nie może zostać uznany ofiarą gwałtu, czy powszechność fałszywych oskarżeń o gwałt w stronę mężczyzn. Więcej o tej kobiecie:
http://www.thenewsminute.com/lives/489

 

Dr Tara Palmatier  – Terapeutka z Teksasu specjalizująca się w pomaganiu mężczyznom padającymi ofiarą toksycznych kobiet, psychopatek, kobiet z borderline, narcystycznym zaburzeniem osobowości itd. Prowadzi również stronę Shrink4men, poruszającą tematykę fałszywych stereotypów dotyczących płci i przemocy.

 

Esther Vilar – Niemiecka pisarka, najbardziej znana z napisania bestsellera „The Manipulated Man”, książki opisującej w jaki sposób kobiety manipulują mężczyznami. Za to stała się delikatnie mówiąc nielubiana przez feministki z całego świata. Została pobita przez cztery feministki w bibliotece w Monachium, na oknach jej domu malowano trupie czaszki, feministki zniszczyły biuro jej wydawnictwa w Norwegii. Vilar została zmuszona do przeprowadzki z Niemiec do Szwajcarii, a potem do Hiszpanii, w obu krajach również nie miała spokoju. W Wielkiej Brytanii organizowano nawet manifestacie przeciwko wydania jej książki. Wywiad z Esther Vilar i jej historia:
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,15410791,Esther_Vilar__To_my_wyzyskujemy_mezczyzn.html

 

Christina Hoff Sommers – Amerykanka znana z krytyki współczesnego feminizmu za „irracjonalną wrogość wobec mężczyzn” i „niezdolność przyjęcia możliwości, iż płcie są równe, lecz inne”. Jednocześnie sama nazywa się siebie przewrotnie „factual feminist”, czyli „prawdziwa feministka”. W swojej działalności obala popularne feministyczne mity takie jak „wage gap”, „rape culture”, obnaża feministyczne manipulacje jak zawyżanie statystyk gwałtów, krytykuje także m. in. feministyczną „wojnę przeciwko chłopcom”. Swoje poglądy wyraża m. in. w książkach: „Who Stole Feminism?” czy „The War Against Boys: How Misguided Feminism Is Harming Our Young Men”.

 

Christine Damon – Kobieta z USA, działająca na rzecz podniesienia świadomości społecznej w sprawie fałszywych oskarżeń o gwałt, była feministka. Odrzuciła feminizm…… po 30 latach, orientując się że nie oznacza on żadnego równouprawnienia. A wszystko za sprawą tego, że jej partner został fałszywie oskarżony o gwałt i został niesłusznie zamknięty w areszcie przez jeden z bzdurnych feministycznych programów realizowanych przez amerykańską policję, a feministki pokazały, że mają gdzieś niszczenie niewinnych ludzi. Jej historia:
https://www.avoiceformen.com/feminism/why-yet-another-liberal-progressive-woman-abandons-feminism/

 

Sabina Gatti – No i w końcu kobieta z Polski. Pani Sabina jest tłumaczką, interesującą się również psychologią od ponad 20 lat. Mając duży zasób wiedzy oraz znając różne języki: angielski, włoski, szwedzki działa na rzecz obalania fałszywych stereotypów dotyczących płci i przemocy, przełamywania tabu przemocy kobiet wobec mężczyzn i dzieci itd. Polecam jej błoga:
http://sabinagatti.blogspot.com/

 

Na koniec chciałem również gorąco podziękować założycielce strony Antyfeministyczna, która wspomogła mnie w promocji bloga, a zwłaszcza jego fanpage’a w początkowym jego okresie. Dziękuję 🙂

Ruchy, organizacje i społeczności na rzecz praw mężczyzn

Prawa mężczyzn

 
Od czasu do czasu spotykam się z takim zdaniem: Skoro jest tak źle, czemu mężczyźni nie zakładają organizacji w obronie ich praw, czemu nie walczą o swoje?

Otóż tak się składa, że takie organizacje jak najbardziej istnieją, tylko nie mówi się o nich w mainstreamowych mediach, nie daje się im państwowych dotacji itd. (Swoją drogą to kolejny dowód na to w jakim to żyjemy strasznym „patriarchacie”). A w dodatku działają w nich również kobiety. Pozwolę sobie przytoczyć kilka przykładów takich organizacji. 

 

Organizacje z Polski

Fundacja Masculinum – Jedna z najbardziej rozpoznawanych męskich organizacji w Polsce. Porusza sprawy męskości, męskich problemów, czy stereotypów dotyczących płci, np. tego że mężczyzna również może być ofiarą przemocy domowej

 

Organizacje walczące o prawa ojców:

Dzielny Tata – Najbardziej „medialna” i najsilniejsza, chociaż niekiedy kontrowersyjna w swoim działaniu

Forum Matek Przeciw Dyskryminacji Ojców – Działająca przy Dzielnym Tacie organizacja tworzona przez kobiety, których synowie walczą z dyskryminowaniem ojców w sądach rodzinnych. Jako babcie walczą również o prawo do kontaktu ze swoim wnukami, jako że same również padają ofiarą alienacji rodzicielskiej

Narodowe Centrum Ojcostwa – Kolejna organizacja walcząca o prawa ojców

Centralne Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca i Dziecka – Jak wyżej

 

Portale i społeczności internetowe:

Bracia Samcy – Bardzo rozbudowane męskie forum, na którym poruszane są różne tematy, w tym również m. in. kwestie dyskryminacji mężczyzn. Założyciel forum Marek Kotoński prowadzi również swój kanał na YouTubeRadio Samiec, oraz kanał na Vimeo

No Co ty Tato? – Portal o tematyce dyskryminacji i praw ojców

W stronę ojca – Forum powyższego portalu, gdzie ojcowie mogą dzielić się radami, wspierać w walce o swoje dzieci i swoje prawa itd.

Partia Mężczyzn – Całkiem poczytny fanpage, będący satyrą na feminizm, można znaleźć na nim także treści dotyczące mężczyzn i ich praw.  

Męski Głos – Blog o podobnej tematyce jak mój 🙂

Swiadomosc-zwiazkow.pl – Portal o świadomości związków i relacji międzyludzkich

Społeczny Rzecznik Praw Mężczyzn – Nieoficjalny rzecznik praw mężczyzn w Polsce

 

Organizacje zagraniczne

Men’s Rights Movement – Czyli po prostu „Ruch na rzecz praw mężczyzn”. Zainicjowana głównie przez Dr Warrena Farrella i Paula Elama amerykańska organizacja walcząca z dyskryminacją mężczyzn we wszelakich dziedzinach jak: prawa ojców, męskie ofiary przemocy domowej, fałszywe oskarżenia o gwałt czy przemoc, oszukanie na ojcostwie, mizoandryczna kultura, męskie samobójstwa itd. Ruch ten ma także swoje odpowiedniki w innych krajach jak Kanada, Wielka Brytania, Australia, Izrael. Stąd pochodzi nazwa MRA – Men’s Rights Activist – aktywista na rzecz praw mężczyzn

Justice for Men and Boys – Brytyjski odpowiednik MRM

Canadian Association for Equality – Kanadyjska organizacja walcząca o autentyczne równouprawnienie obojga płci. Działa na rzecz m.in. budowy ośrodków dla męskich ofiar przemocy domowej, podnoszenia świadomości co do tego, że mężczyzna również może być ofiarą przemocy, jak również np. tematykę praw ojców

Save Indian Family – Indyjska fundacja działająca na rzecz praw mężczyzn. Powstała głównie w celu obrony przed falą fałszywych oskarżeń o tzw. zabójstwa posagowe, i drakońskim przepisom prawa, które przez lata sprawiały że wystarczyło samo oskarżenie przez żonę bez dowodu aby mężczyzna wraz z całą rodziną trafił do aresztu, aż do roku 2014 r. gdy Sąd Najwyższy zakazał aresztowania bez dowodów. Fundacja porusza również problem innych antymęskich przepisów indyjskiego prawa, jak np. to że mężczyznę nie można uznać za ofiarę gwałtu czy ofiarę przemocy domowej. 

 

Portale internetowe:

A Voice for Men – Założony przez Paula Elama czołowy portal o tematyce praw mężczyzn, dyskryminacji mężczyzn itd. 

RealSexism.com – Strona zbierająca fakty i dane na temat dyskryminacji mężczyzn

False Rape Society – Strona o tematyce fałszywych oskarżeń o gwałt 

Oczywiście istnieje również cała masa portali, blogów i forów o tematyce MRA, The Red Pill, MGTOW itp., ale to już każdy może sobie poszukać w Google.

PS. Następny wpis będzie o kobietach wspierających prawa mężczyzn i walkę z ich dyskryminacją.

Błędne koło przemocy

Błędne koło przemocy

 

Temat szalenie ważny zarówno dla mężczyzn jak i dla kobiet i w ogóle dla wszystkich, którzy chcą aby na świecie było mniej zła, przemocy i niesprawiedliwości. 

Jak już pisałem w jednym z poprzednich wpisów kobiety również potrafią stosować przemoc zarówno wobec mężczyzn, jak i swoich dzieci (jak i wobec innych kobiet). Temat kobiet jako sprawców w naszej gynocentrycznej kulturze pozostaje tematem tabu. W dodatku w sądach rodzinnych wciąż obowiązuje niepisana zasada „najgorsza matka jest lepsza niż najlepszy ojciec”. 

W rezultacie lekceważy się zjawisko przemocy kobiet wobec dzieci. Mało tego ojciec, który chce ratować dzieci od toksycznej matki jest na z góry przegranej pozycji. Sąd i tak zazwyczaj przyznaje dzieci matce, kobieta może pomawiać mężczyznę o różne złe rzeczy, ograniczać kontakt z dzieckiem itd. Jakie ma to skutki dla rozwoju dziecka nie trudno zgadnąć, bo chyba nikt rozsądny nie sądzi, że przemoc matki wobec dziecka jest mniej szkodliwa niż przemoc ze strony ojca? Ale po kolei.

 

Prosta i logiczna kalkulacja

Sabina Gatti, która od lat stara się podnieść świadomość w naszym społeczeństwie co do stereotypów dotyczących płci i przemocy w rodzinie na swoim blogu przedstawia taką oto logiczną kalkulację:

W czyich” rękach” każdy dorosły wyrastał i wyrasta jeszcze dzisiaj, możemy odpowiedzieć sobie sami:

  • 9 miesięcy w łonie matki
  • po urodzeniu z matką, której pomagają inne kobiety, jej matka, teściowa, siostra, kuzynka, przyjaciółka, niańka,
  • potem żłobek
  • potem przedszkole
  • szkoła podstawowa
  • i gimnazjum

Ilu mężczyzn pracowało i pracuje w tych instytucjach?

Mężczyznom można zarzucić wielką nieobecność i dołożenie ręki do przemocy wobec własnych dzieci ale przemocy uczymy my matki! i my matki niszczymy psychikę córek i synów!

 

To właśnie kobiety jako matki, babcie, teściowe, opiekunki, przedszkolanki, nauczycielki itd. są płcią głównie odpowiedzialną za to jak kształtuje się psychika dzieci, które później zostają dorosłymi przedstawicielami społeczeństwa. Która płeć jest zatem bardziej odpowiedzialna za, że tak się wyrażę „produkcję przemocowców” w społeczeństwie? Pytanie retoryczne…..

 

Skutki braku ojca w wychowaniu 

Jak pokazują wyniki badań z Kanady:

  • 85% młodych przestępców w więzieniach pochodzi z rodzin bez ojca.
  • 90% wszystkich bezdomnych dzieci i dzieci uciekających z domów to dzieci wychowywane bez ojca.
  • 70% młodzieży w państwowych placówkach opiekuńczych pochodzi z domów bez ojca. 
  • 85% dzieci wykazujących zaburzenia zachowania to dzieci wychowywane bez ojca.
  • 75% dzieci w wieku dojrzewania w ośrodkach odwykowych wychowywało się bez ojca. 
  • 71% uczniów rezygnujących z nauki na poziomie szkoły średniej pochodzi z domów bez ojca.
  • 63% nieletnich samobójców pochodzi z domów bez ojca.
  • 85% gwałcicieli motywowanych chęcią rozładowania złości wychowało się bez ojca. 
  • 40% matek podaje, że ingerowały w spotkania dzieci z ojcem w celu ukarania byłego małżonka.
  • 50% matek nie widzi żadnej wartości w utrzymywaniu kontaktów ojca z dziećmi.

Takie oto skutki dla dzieci przynosi dyskryminacja ojców.

 

Przemoc kobiet wobec dzieci

Jak widzimy już sam brak ojca w wychowaniu potrafi być zły dla dziecka. A co dopiero jeśli matka dziecka stosuje wobec niego przemoc? Skutki wpływają na całe jego życie. Takie dzieci mają poważne problemy w relacjach z ludźmi w dorosłym życiu, zaburzoną psychikę i problemy emocjonalne. A także nierzadko same wyrastają na sprawców przemocy, bo przemoc rodzi przemoc

O istnieniu przemocy ojców wobec dzieci wie prawie każdy. Gorzej jest ze świadomością społeczeństwa z tematem przemocy stosowanej przez matki, bo przecież powszechny stereotyp głosi, że „każda matka kocha swoje dziecko”. Tymczasem według badań: matki stosują przemoc wobec dziecka częściej niż ojcowie, a chłopcy padają ofiarą częściej niż dziewczynki.  

Matki lub inne kobiety sprawujące opiekę nad dzieckiem mogą stosować przemoc fizyczną, psychiczną, a także seksualną. 

Zwłaszcza ta ostania jest niesamowitym tematem tabu. Tymczasem jak pokazują najnowsze badania seksuologiczne, kobieca pedofilia, jest zjawiskiem dużo częstszym niż się wydawało do całkiem niedawna. Tu polecam wywiad z seksuologiem specjalizującym się w tym temacie:
http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,17943350,Seksuolog_sadowy__Nie_dowierzamy__ze_pedofilem_moze.html

Powszechny pogląd jakoby pedofilia u kobiet występowała znacznie rzadziej niż u mężczyzn przez wiele lat brał się stąd, że seksuolodzy opierali się na statystykach sądowych. Tyle że sądy przez lata wydawały wyroki na podstawie rzekomo „naukowej” wiedzy seksuologicznej, typowy przykład błędnego koła. Jak czytamy w wywiadzie, pedofilki są po prostu dużo rzadziej wyłapywane i skazywane, są bardziej bezkarne i działają dłużej niż męscy pedofile. 

A teraz o tym jakie to przynosi konsekwencje nie tylko dla dzieci, ale dla społeczeństwa ogólnie, w tym również dla kobiet. Z badań przeprowadzonych w Kanadzie wynika, że od 59% do 80% męskich sprawców przestępstw seksualnych było w przeszłości wykorzystywanych seksualnie przez kobietę. Motywem dokonania gwałtu nie jest akt seksualny a: siła, dominacja, złość i sadyzm. 93% sprawców którzy na swoje ofiary wybierają tylko kobiety, to właśnie ci, którzy byli wykorzystani przez kobietę.

Dokładnie to samo przed laty pisała Alice Miller w książce „Gdy runą mury milczenia”, przedmowa do wyd. z 2003 r.: „Pewna feministka socjolog, przysłąła mi wyniki badań dotyczących młodych mężczyzn, którzy odsiadywali w więzieniach kary za gwałt na napadniętych na ulicach kobietach. Gwałcenie i upokarzanie anonimowych kobiet nie miało nic wspólnego z seksualnością, chociaż te przestępstwa nazywano przestępstwami na tle seksualnym. Mężczyźni działali z zemsty za doznane kiedyś, a całkowicie wyparte uczucie bezradności i bezsilności. Przy pomocy niewinnych ofiar mogło ono nadal pozostać ukryte w podświadomości. Okazało się, że wszyscy ci mężczyźni byli we wczesnym dzieciństwie gwałceni przez swoje matki, które stosowały jawnie seksualne praktyki lub lewatywe , albo i jedno i drugie.”

Z kolei badania przeprowadzone we Włoszech wykazały, że 78% pedofilów płci męskiej, było wykorzystywanych w dzieciństwie przez kobiety, głównie matki.

 

Mam nadzieję, że teraz rozumiecie na czym polega błędne koło przemocy? Brak reakcji na przemoc kobiet wobec dzieci, skutkuje tym, że mamy w społeczeństwie więcej sprawców przemocy, zarówno wobec kobiet, mężczyzn i dzieci. Dlatego jeśli naprawdę chcemy zatrzymać przemoc, musimy przerwać to błędne koło. Przestać dyskryminować mężczyzn i ojców, przestać powielać stereotyp że zawsze matka jest lepszym rodzicem od ojca, przestać lekceważyć problem toksycznych i przemocowych matek. Bo nie, nie każda matka kocha swoje dziecko i jest dobrym rodzicem, nie każda.